Spis treści
Gravel to najbardziej pojemna kategoria w kolarstwie — mieszczą się w niej rowery bliższe szosówce i takie, które ocierają się o XC. Zanim porównasz ceny, ustal, po czym będziesz jeździć najczęściej.
Prześwit opon decyduje o wszystkim
Najważniejsza liczba w karcie roweru to maksymalna szerokość opony, jaka wejdzie w ramę. Do 38 mm dostajesz rower szybki na asfalcie i znośny na ubitym szutrze. 42–45 mm to uniwersalny środek. Powyżej 50 mm wchodzisz w teren, w którym gravel zaczyna konkurować z hardtailem.
Pamiętaj, że producent podaje prześwit dla idealnie prostego koła. Jeśli jeździsz w błocie, zostaw kilka milimetrów zapasu.
Geometria: stack i reach, nie rozmiar ramy
Rozmiar podany literą albo liczbą nie mówi nic, bo każdy producent liczy go inaczej. Porównuj stack (wysokość) i reach (długość). Wyższy stack to bardziej wyprostowana pozycja i mniej obciążone nadgarstki na długim dystansie. Krótszy reach przy tym samym stacku oznacza, że będziesz siedzieć bardziej pionowo.
Jeśli jeździsz głównie po asfalcie i zależy Ci na tempie — szukaj niższego stacku. Jeśli planujesz cały dzień w siodle z sakwami — wyższego.
Napęd: 1× czy 2×
Jedna tarcza z przodu to mniej rzeczy do zepsucia, mniej regulacji i czystsza kierownica. Płacisz za to większymi przeskokami między biegami — przy szybkiej jeździe grupowej po płaskim będzie Ci brakować pośrednich przełożeń.
Dwie tarcze dają gęstsze przełożenia i szerszy zakres, ale to więcej masy i więcej serwisu. Do jazdy mieszanej z długimi odcinkami asfaltu 2× nadal ma sens.
Materiał ramy
Karbon jest lżejszy i lepiej tłumi drgania, ale kosztuje i gorzej znosi uderzenia kamieniami. Aluminium jest tańsze, wytrzymalsze na uszkodzenia i przy dobrej geometrii wcale nie musi być niewygodne. Stal jest ciężka, ale komfortowa i naprawialna — jeśli planujesz wyprawy, to argument.
Czego nie kupować na parametrach
Nie kupuj roweru dla samej wagi. Różnica pół kilograma jest niemierzalna w praktyce, a wyczuwalna jest różnica w oponach, siodle i pozycji. Nie kupuj też dla grupy osprzętu — Shimano GRX 610 i SRAM Apex robią to samo, co ich droższe wersje, tylko o 200 gramów ciężej.
